Nowe możliwości policji. Powstanie policyjny system zawierający próbki błota, mułu i piachu

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Laboratorium Kryminalistyczne KWP w Bydgoszczy ma, m.in. sekcje daktyloskopiją, chemiczną i analizy audiowizualnej. Specjaliści zajmują się też badaniem próbek ziemi
Laboratorium Kryminalistyczne KWP w Bydgoszczy ma, m.in. sekcje daktyloskopiją, chemiczną i analizy audiowizualnej. Specjaliści zajmują się też badaniem próbek ziemi KWP Bydgoszcz
Na wzór katalogu śladów daktyloskopijnych w policji ma powstać nowy, do którego trafią próbki… błota z około 80 miejsc w Polsce.

Na miejscu zbrodni technicy kryminalistyki zabezpieczają materiały biologiczne, jak np. włosy albo drobinki naskórka zawierające DNA. Bywa jednak, że kluczowym śladem, który może doprowadzić śledczych do sprawcy przestępstwa są odciski podeszwy butów, bądź drobinki ziemi, które podejrzany pozostawił na miejscu. W policji trwają właśnie prace nad systemem zawierającym informacje o glebie. Na początek – jak informuje tvn24.pl – mają do tego nowego katalogu trafić próbki ziemi z około 80 miejsc w Polsce.

- Wyobraźmy sobie, że policja znajduje porzucone przy drodze ciało i na podstawie pobranych próbek może błyskawicznie ustalić, w których okolicach doszło do zbrodni. Równie łatwo, dzięki na przykład grudkom ziemi z butów podejrzanego czy opon jego samochodu, będzie można obalić alibi podejrzanego. Udowodnimy, że dana osoba nie tylko była w okolicy określonego rejonu kraju, ale nawet w miejscu, w którym popełniono przestępstwo – mówi Renata Zbieć-Piekarska, szefowa Wydziału Rozwoju Naukowego w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji cytowana przez portal tvn24.pl. w materiale autorstwa Bartosza Żurawicza.

Czytaj także

System nosi – jak wynika z informacji – roboczą nazwę SMAFT (z ang. Soil Microbiome Analysis Forensic Tool, czyli narzędzie do analizy mikrobiomu ziemi).

W Kujawsko-Pomorskiem w ostatnich latach śledczy rozpracowali głośną sprawę, w której badano próbki ziemi zostawione przez domniemanego sprawcę na miejscu zbrodni. Chodziło o tzw. zabójstwo „Babuszki” w 1998 roku pod Bydgoszczą. W studni jednego z gospodarstw znaleziono ciało 78-letniej samotnie mieszkającej kobiety. Dopiero po latach udało się oskarżyć o zbrodnię mieszkańca tej samej wsi. W sprawie porównywano próbki gleby z butów. Władysław P. został skazany w 2019 roku na 15 lat więzienia.

Policja korzysta zaawansowanych technik analizowania śladów chemicznych, osmologicznych (zapachowych) i daktyloskopijnych. W Laboratorium Kryminalistycznym KWP w Bydgoszczy stosuje się, np. specjalistyczną wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych komorę cyjanoakrylową do znajdywania śladów linii papilarnych.

- Jesteśmy zaskakiwani nawet mimo długich lat pracy i zbierania doświadczeń – opowiadała „Pomorskiej” st. asp. Iwona Piechowiak, kierownik pracowni badań daktyloskopijnych. - Jakiś czas temu wszyscy byliśmy poruszeni, kiedy koleżance udało się znaleźć ślad na materiale, co do którego było niemal pewne, że nic tam nie będzie. To był kawałek drewna. Surowego. Wyszedł nam ślad krwawy. Niepozorny, ale - jak się później okazało - zachowany na tyle dobrze, że udało się go zidentyfikować - podkreśla Piechowiak.

Czytaj także

Do laboratorium trafiły, np. ślady linii papilarnych w sprawie zabójstwa z 1994 roku w Bydgoszczy. Odciski, których wykrycie nie było możliwe przed dwiema dekadami, znajdowały się na wtyczce odkurzacza. Zabójca 22-letniej kobiety w 2015 roku trafił za kraty.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

380 mln danych użytkowników Spotify w niepowołanych rękach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.