Protest receptowy trwa. Jak przebiega w regionie?

Hanka Sowińska [email protected]
www.sxc.hu
- Póki żyję, nie zgodzę się na stuprocentowe recepty - mówi dr Tadeusz Dereziński, szef NZOZ Eskulap w Gniewkowie. Protest receptowy trwa.

Medycy prowadzą protest receptowy drugi dzień. To odpowiedź na sobotnie zarządzenie Agnieszki Pachciarz, szefowej funduszu, w sprawie przepisywania leków refundowanych.

- Nowa prezes NFZ uciekła się do podstępu - twierdzi Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Dlaczego? - Zlikwidowała zapis o obowiązku zwrotu kwoty nienależnej refundacji, w to miejsce wprowadziła karę 200 złotych za każdy błąd, pomyłkę w oznaczeniu odpłatności za lek - wyjaśnia Bukiel.

Kolejny protest lekarzy. Znów ucierpią pacjenci

Protest ma przebiegać w pięciu formach. Lekarze mają zapisywać leki na drukach recept opracowanych przez Naczelną Radę Lekarską - nie zawierają informacji o stopniu odpłatności pacjenta. Wracają też pieczątki ze styczniowego protestu: "Refundacja do decyzji NFZ". Medycy mogą używać nazw międzynarodowych leków oraz wypisywać medykamenty spoza listy leków refundowanych, a także nie wpisywać kodu NFZ na receptach.

Zastosowanie przez lekarza którejś z tych form sprawi, że pacjenci mogą mieć problemy z wykupieniem leków z przysługującą im zniżką.
NRL zaapelowała, by do protestu przystąpili wszyscy lekarze. Czy medycy pracujący w gniewkowskim Eskulapie nie będą wypisywać recept ze zniżką? - Salus aegroti suprema lex est (Dobro chorego jest najwyższym prawem) - w odpowiedzi na nasze pytanie dr Dereziński przytacza łacińską sentencję. - Jeśli pacjent jest ubezpieczony, to ma prawo do refundacji.

Nowa Lista Leków Refundowanych [ważna od 1 lipca 2012 roku]

Dr Małgorzata Świątkowska, dyrektorka przychodni "Gdańskiej" w Bydgoszczy mówi, że jest w bardzo kłopotliwej sytuacji. - Jako lekarz prowadzący działalność gospodarczą też nie podpisałam umowy na wystawienie recept refundowanych. Zdaję sobie sprawę, że w swoim gabinecie tracę pacjentów - oni gdzieś indziej pójdą. Ale w przychodni jest inna sytuacja. Nie mamy odrębnej umowy na wystawianie recept. Działamy na podstawie kontraktu z NFZ. Dlatego fundusz może wyciągnąć wobec naszej placówki konsekwencje.

- Rozmawiała pani ze swoimi lekarzami? Przyłączą się do protestu? - pytamy. - Ufają mi. Wierzą w moje decyzje - mówi dr Świątkowska.

Na zwołanej w niedzielę (1 czerwca) konferencji prasowej minister Bartosz Arłukowicz powiedział, że "mamy do czynienia z kolejną eskalacją żądań środowiska lekarzy, którzy działają na szkodę pacjentów". Przypomniał, że "nie ma zgody na to, by lekarze nie ponosili żadnej odpowiedzialności za wypisywanie recept, bo chodzi o publiczne pieniądze".

I resort zdrowia, i NFZ podkreślają, że wobec protestu pacjenci nie zostali pozostawieni sami sobie. Mogą udać się do szpitalnego oddziału ratunkowego, izby przyjęć lub poradni udzielającej pomocy w weekendy i nocą, i prosić, by lekarz przepisał receptę z refundacją. Za każde wystawienie duplikatu NFZ zapłaci 25 zł.

Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjentów grozi karami tym poradniom, które naruszą zbiorowe prawa pacjentów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie