W samo południe: Walka z homofobią? Nie u nas

Piotr Kubica
Piotr Kubica
Piotr Kubica Agata Kozicka
W Bydgoszczy nie odbył się marsz z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią. Byłaby to największa manifestacja środowisk lewicowych oraz społeczności LGBT w naszym mieście od czasu Manify 8 marca, która też się nie odbyła. Ani nawet nikt jej nie planował.

Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią obchodzony jest na pamiątkę wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób Światowej Organizacji Zdrowia 17 maja 1990 roku. Z tej okazji na całym świecie, również w wielu polskich miastach, odbyły się manifestacje przeciwników dyskryminacji osób należących do mniejszości seksualnych.

- Patrz, lesby! - o mniejszościach seksualnych w Bydgoszczy
Naszego własnego, bydgoskiego IDAHO (International Day Against Homophobia) w tym roku nikt nawet nie próbował organizować. Dlatego nie zgromadziło ono kilkuset, kilkudziesięciu, ani nawet jednego uczestnika. Marsz nie przeszedł najważniejszymi ulicami miasta na Stary Rynek. Tam nie odczytano apelu o tolerancję i szacunek dla osób o orientacji seksualnej i poglądach odmiennych niż dominujące.

- Żyjemy w demokratycznym kraju i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w przestrzeni publicznej naszego miasta zabrzmiały czasem poglądy inne niż konserwatywno-prawicowe lub skrajnie prawicowe - nie mówił organizator marszu. - Dlatego dzisiejszy marsz można uznać za powiew różnorodności w bydgoskiej debacie publicznej - nie przekonywał. Nie przekonywał, bo nie istnieje.

Ona, ona i dziecko, czyli homo-rodzice
Z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią nie zorganizowano też w Bydgoszczy debat poświęconych problemom mniejszości seksualnych. Nie odbyły się spotkania z publicystami, naukowcami, politykami, członkami organizacji pozarządowych oraz przedstawicielami środowisk religijnych i artystycznych.

Wśród nieporuszanych tematów znalazła się niedawna deklaracja Baracka Obamy. Jako pierwszy prezydent w historii USA wyraził on poparcie dla małżeństw zawieranych przez osoby homoseksualne.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rad

Rozumiem że autor nie próbował go zorganizować więc czuje się winny ale zwala winę na innych obywateli? Chcesz marsz - to go zrób.

Ja nie czuje sie winny, nie mam zamiaru maszerować w nie swojej sprawie.

k
kasper linge

warte odnotowania, że powstał tekst o nieistniejącym marszu, a o marszu Pileckiego, który się odbył nie ma żadnej wzmianki.

F
F

Kraj demokaratyczny - każdy ma prawo nie manifestować

L
Lider
Jesteśmy religijni, wolny czas najchętniej spędzamy przed telewizorem i preferujemy tradycyjny model rodziny. Taki obraz bydgoszczan wyłania się z badań, przeprowadzonych przez socjologów
Niemal 90-proc. z nas deklaruje przywiązanie do Kościoła katolickiego, a połowa twierdzi, że religia ma bardzo duże znaczenie w ich życiu.

GW Bydgoszcz
Związku z tym, co w tym dziwnego, że nie bylo jakies parady homo....? U nas tradycja silna jest.
Dodaj ogłoszenie