BKS Visła Proline Bydgoszcz i kolejna pięciosetowa batalia [zobacz zdjęcia]

Dariusz Knopik
Dariusz Knopik
Jakub Stykowski
Jakub Stykowski
Siatkarze BKS Visła Proline Bydgoszcz z AZS AGH Kraków rozegrali już siódmy tie break w tym sezonie. Kibice zgromadzeni w Łuczniczce ponownie oglądali sportowy dreszczowiec
Siatkarze BKS Visła Proline Bydgoszcz z AZS AGH Kraków rozegrali już siódmy tie break w tym sezonie. Kibice zgromadzeni w Łuczniczce ponownie oglądali sportowy dreszczowiec Dariusz Bloch
Udostępnij:
W meczu 12. kolejki Tauron I Ligi siatkarzy BKS Visła Proline Bydgoszcz wygrała z AZS AGH Kraków 3:2. To już siódmy tie break rozgrywany przez podopiecznych Marcina Ogonowskiego.

BKS VISŁA PROLINE BYDGOSZCZ - AZS AGH KRAKÓW 3:2
Sety: 25:17, 25:22, 14:25, 20:25, 16:14.
BKS: Masny 6, Gutkowski 8, Kaźmierczak 6, Owczarz 9, Galabov 13, Radziwon 6, Bonisławski (libero) oraz Sternik 1, Wierzbicki 14, Yudin2, Kwasigroch 0, Narkowicz 0.
AZS AGH: Borkowski 18, Kozłowski 6, Dulski 26, Tokajuk 1, Miniak 11, Krawiecki 3, Dereń (libero), Czyrek (libero) oraz Kraut 4, Fenoszyn 0, Grzymała 0.

To był szósty mecz dla bydgoszczan rozgrywany od 13 listopada. W porównaniu z ostatnimi spotkaniami trener Marcin Ogonowski zdecydował się zmienić atakującego. Damiana Wierzbickiego zastąpił Łukasz Owczarz.

POLECAMY

W pierwszym secie miejscowi świetnie zagrywali i grali blokiem. Po asach Michala Masnego i "czapach" Wojciecha Kaźmierczaka prowadzili 13:7 i 16:9. Warto podkreślić, że kontrataki kończył Owczarz. Rywale popełniali też dużo prostych błędów (23:15).

Początek drugiej odsłony był jeszcze lepszy niż pierwszej. Gospodarze poprawili grę w obronie i zdobywali punkty po kontrach (8:3). Podopieczni Ogonowskiego nie potrafili ustabilizować gry, popełniali proste w ataku i roztrwonili przewagę (11:12). Wystarczyło tylko odrobinę agresywniej zagrywać i siatkarze BKS Visła Proline odzyskali kontrolę nad meczem (18:16). Niestety, gra miejscowych falowała. Po dwóch blokach na Owczarzu bydgoszczanie stracili prowadzenie (20:21). Na szczęście w decydującym momencie zaskoczył blok, który zdecydował o wygranej.

Trzecią partię bydgoszczanie rozpoczęli fatalnie (0:3, 1:6, 3:10). Trener Ogonowski zdecydował się dokonać dwóch zmian: Łukasz Sternik i Wierzbicki zastąpili Masnego i Owczarza. Przy stanie 4:12 szkoleniowiec poprosił o drugi czas. Po kolejnej przegranej akcji na boisku pojawił się przyjmujący Igor Yudin, który zmienił Kamila Gutkowskiego. Poprawy w grze nie było mimo kolejnych zmian w składzie.

Czwarty set rozpoczął się dla miejscowych jeszcze gorzej (0:4, 1:7). Mimo lekkiej poprawy w grze nie udało się bydgoszczanom doścignąć rywali i doszło do tie breaka.

Decydująca partia zaczęła się obiecująco, bo bydgoski zespół prowadził już 6:2, ale po zmianie stron zatracił skuteczność w ataku i stracił całą przewagę. Doszło do gry na przewagi. Na szczęście dwie decydujące akcje skończyli Jan Galabov i Kamil Gutkowski.

Bydgoszczanie wygrali, ale byli mocno niezadowoleni. To już siódmy tie break, który sobie zgotowali. Tym samym zamiast zgarniać po trzy punkty, po jednym oddawali rywalom w czterech meczach, a w trzech sami zyskiwali tylko po jednym "oczku".

BKS Visła Proline teraz ma aż dziewięć dni przerwy. 11 grudnia bydgoski zespół zagrana w Strzelcach Opolskich, rywalem będzie miejscowa ZAKSA.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie