Dlaczego Lewica negocjowała z PiS? Bo polityka w demokracji opiera się głównie na negocjacjach [rozmowa]

Karina Obara
Karina Obara
Prof. Anna Siewierska-Chmaj: - Teraz należy dopilnować, aby pieniądze z KPO zostały właściwie tj. uczciwie i transparentnie wydane. I tu widzę ważną rolę Lewicy, która głosując za przyjęciem ustawy, wzięła na siebie część odpowiedzialności za proces redystrybucji tych funduszy.
Prof. Anna Siewierska-Chmaj: - Teraz należy dopilnować, aby pieniądze z KPO zostały właściwie tj. uczciwie i transparentnie wydane. I tu widzę ważną rolę Lewicy, która głosując za przyjęciem ustawy, wzięła na siebie część odpowiedzialności za proces redystrybucji tych funduszy. Archiwum prywatne Anny Siewierskiej-Chmaj
Rozmowa z prof. Anną Siewierską-Chmaj, politolożką z Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, o tym, dlaczego Lewica negocjowała z PiS w sprawie wydawania pieniędzy unijnych.

Zobacz wideo: 500 plus jednak bez waloryzacji. takie są plany rządu

- Rafał Woś w „Tygodniku Powszechnym”, napisał, że sztama PiS i Lewicy w sprawie europejskiego pakietu stymulacji gospodarki, to tylko najnowszy dowód, że obie partie są optymalnymi koalicjantami na następną kadencję Sejmu. Czyżby?
- Wbrew pozorom nie byłaby to tak bardzo egzotyczna koalicja, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. PiS ze swoimi programami socjalnymi wpisuje się w lewicowy sposób myślenia o redystrybucji dochodów budżetu państwa. Światopoglądowo PiS i Lewica to dwie skrajności trudne do pogodzenia, ale sądzę, że ewentualny kompromis mógłby odpowiadać wielu Polakom. Z licznych badań socjologicznych wyłania się bardzo niejednoznaczny obraz polskiego społeczeństwa – deklarujemy duże przywiązanie do narodowych i religijnych tradycji, ale jednocześnie jesteśmy dumni z członkostwa w UE i uważamy się za liberalnych, nowoczesnych i tolerancyjnych. Teoretycznie taka koalicja mogłaby się wydarzyć, ale sądzę, że Jarosława Kaczyńskiego interesuje władza absolutna i niepodzielna, a sojusz z Lewicą jest chwilowy i podyktowany interesem partii, a nie państwa.

Czytaj także: Czas pandemii to czas kryzysów psychicznych. Potrzebujemy własnego kąta i chwili dla siebie

- Po co Lewicy były te negocjacje?
Szczerze mówiąc nie rozumiem zdziwienia publicystów postępowaniem Lewicy! Lewica postąpiła dokładnie tak, jak dyktują to interesy jej wyborców - pomogła przegłosować ustawę dotyczącą Krajowego Planu Odbudowy i związanego z nim unijnego Funduszu Odbudowy, bo to oznacza zasilenie polskiej gospodarki ogromną sumą 23 mld euro plus 34 mld euro pożyczki. Nie wyobrażam sobie, jak mogłaby wytłumaczyć swoim wyborcom głosowanie przeciwko tej ustawie, nawet pomimo faktu, że głosując za wzmocniła jednocześnie pozycję rządu. Na szali były polityczne rozgrywki i bardzo wątpliwy upadek rządów Zjednoczonej Prawicy oraz unijne pieniądze dla polskich przedsiębiorców i samorządów. Głosowanie przeciwko przyjęciu KPO byłoby cyniczną grą polityczną, a opozycja dostałaby od wyborców łatkę „tych, którzy nie chcieli unijnych pieniędzy dla Polaków”. Negocjacje Lewicy z PiS były wyrazem politycznego realizmu.

- A jak pani ocenia to, że Lewica poszła negocjować z PiS-em?
W wielu komentarzach pojawia się zarzut, że „z PiS-em się nie negocjuje”, ale polityka w demokracji liberalnej, którą na szczęście wciąż jeszcze jesteśmy, opiera się głównie na negocjacjach. Czy Lewica była wystarczająco dobrym negocjatorem? Czy mogła zdobyć większą kontrolę nad prawidłowym przepływem pieniędzy z KPO? To już zupełnie inne pytania. Natomiast w interesie państwa leżało przyjęcie ustawy i głosowanie przeciwko byłoby nie tylko politycznym samobójstwem opozycji, ale i wbrew interesom społeczeństwa. Nawet KO ostatecznie wstrzymała się od głosu, mimo że wcześniej zapowiadała głosowanie przeciwko. Sytuacja była patowa, a działanie na rzecz upadku rządu przy okazji tak ważnej ustawy byłoby większym błędem niż negocjacje z PiS.

- A czy jest to sygnał dla KO, że trzeba szukać porozumienia ponad podziałami? Po tym, co zrobiła Lewica, środki unijne będą pod kontrolą, nie trafią tylko do tych, którzy popierają PiS.
KO trochę się pogubiła i mocno pracuje, aby potwierdzić etykietę „totalnej opozycji”. Ta strategia się nie sprawdza, a sondaże wciąż dają większość ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego. Rozumiem motywy postępowania KO, ale szanse na doprowadzenie do upadku rządu Zjednoczonej Prawicy były w rzeczywistości czysto hipotetyczne. Utrzymywanie, że gdyby nie wsparcie Lewicy rząd by upadł, to typowy przykład myślenia życzeniowego. Nawet gdyby upadł przy okazji tej właśnie, ważnej dla Polski ustawy, to PiS i tak wygrałby kolejne wybory. Pan Borys Budka wciąż ma w sobie za dużo arogancji i buty, a za mało pokory, pragmatyzmu i politycznego realizmu. Solidarna Polska ostro pogrywa z PiS, ale to nie znaczy, że jest gotowa opuścić koalicjanta i stracić rządowe posady. Zbigniew Ziobro głosując przeciwko unijnemu Funduszowi Odbudowy walczy o twardy prawicowy elektorat, ale jednocześnie chce zachować wpływ na decyzje rządu i władzę w kluczowych ministerstwach. To nie był właściwy moment dla opozycji, żeby prowadzić do upadku rządu. W tym konkretnym momencie ważniejszy był interes państwa i nasza trwała obecność w UE, która poprzez przyjęcie unijnego Funduszu Odbudowy została niejako potwierdzona. Teraz należy dopilnować, aby pieniądze z KPO zostały właściwie tj. uczciwie i transparentnie wydane. I tu widzę ważną rolę Lewicy, która głosując za przyjęciem ustawy, wzięła na siebie część odpowiedzialności za proces redystrybucji tych funduszy. Od tego, jak wywiąże się z tego zadania będą zależały jej dalsze losy.

- Lewica w Polsce ma największe poparcie wśród młodych, ale nie przekonuje Polaków po 40. roku życia. Dlaczego?
Młodzi ludzie mają bardziej liberalne poglądy, po 40. z kolei następuje zwrot ku tradycyjnemu postrzeganiu rzeczywistości – wzrasta wartość rodziny, zdrowia, stabilizacji. Lewica w ostatnich latach skoncentrowała się bardziej na zagadnieniach społeczno-obyczajowych niż gospodarczych, zaniedbała elektorat socjalny. Dla młodych ludzi kluczowe są kwestie równościowe, ale po 40. ważniejsze stają się kwestie ekonomiczne, związane z utrzymaniem pracy, edukacją dzieci czy służbą zdrowia. Decyzja o wsparciu KPO może poprawić notowania Lewicy wśród osób starszych, natomiast spadek może nastąpić w młodszym elektoracie, który negocjacje z PiS może uznać za zdradę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie