Odstrzał dzików w Polsce, polowania na dziki. Szef resortu środowiska - Henryk Kowalczyk - podał, ile zwierząt zostanie zastrzelonych.

- Nie chcę wybić wszystkich dzików w Polsce - podkreślił na antenie TVN24 Henryk Kowalczyk. Poinformował również, że dotychczas odstrzelono 168 tysięcy zwierząt.

Według danych ministra, populacja dzików w Polsce - na zakończenie sezonu łowczego - ma liczyć około 250 tysięcy sztuk. Przypomnijmy, sezon kończy się pod koniec marca.

Zgodnie z rozporządzeniem z 2017 roku, myśliwi mogą strzelać do loch.

Zabijanie ciężarnych los wywołało liczne kontrowersje, mnożą się protesty, sprzeciw wyraziło także wielu myśliwych. - Zamierzam wydać zalecenie, aby myśliwi nie strzelali do loch ciężarnych i do tych, które prowadzą młode - zapewnił wczoraj Henryk Kowalczyk. Dzisiaj (11.01) minister skierował do PZŁ i Lasów Państwowych rekomendację - nie strzelać do prośnych loch oraz samic prowadzących młode.

Ile dzików zostanie zabitych?

Na ten sezon łowczy 2018/2019 zaplanowane jest pozyskanie czyli zabicie 185 tysięcy dzików, powiedział minister środowiska.

Ile dzików jest w Polsce?

Według Polskiego Związku Łowieckiego, w naszym kraju żyje od 200 tysięcy do miliona sztuk. Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa, podkreśla jednak, iż dane nie są precyzyjne. Na czym polega liczenie dzików? Co roku, w lutym, organizuje się w lasach próbne pędzenie zwierzyny. Wyznacza się obszar (od kilku do kilkunastu hektarów), naganiacze płoszą zwierzynę, która jest liczona przez obserwatorów - tutaj szczegóły.

Szczegóły tutaj: Ile dzików żyje w Polsce? Jak liczy się dzikie zwierzęta? Pytamy myśliwego

Odstrzał dzików - powód

Polowania na dziki są związane z szalejącym afrykańskim pomorem świń. Ta choroba jest niegroźna dla człowieka, ale fatalnie odbija się na gospodarce i sytuacji polskich rolników, którzy tracą całe hodowle, a tym samym - dorobek życia. Dziki przenoszą wirus w lasach, na polach. Ten - na sprzęcie rolniczym czy choćby obuwiu - mogą zaś przenieść do gospodarstw ludzie.

"Ze względu na dotychczasowe straty oraz biorąc pod uwagę realne zagrożenie rozprzestrzenianiem się tej choroby u dzików poza obszary objęte restrykcjami, jak również uwzględniając realne zagrożenie wystąpienia kolejnych ognisk ASF w gospodarstwach uznano za konieczne podjęcie zdecydowanych działań w zakresie ograniczania liczebności dzików. Oznacza to zintensyfikowanie odstrzału", podkreśla Główny Lekarz Weterynarii.

W obronie dzików stanęli ekolodzy i przyrodnicy. O tym, że odstrzał jest niezbędny mówią natomiast rolnicy.

Warto przeczytać: Rolnicy o ASF i odstrzale dzików. Zdania są podzielone, emocje duże

Biolodzy z Polskiej Akademii Nauk wystosowali list do premiera Mateusza Morawieckiego. Piszą w nim, że masowy odstrzał nie ma merytorycznego uzasadnienia, i jest podyktowany politycznymi naciskami. Przyrodnicy podkreślają, ze wirus ASF mogą nawet przenosić sami myśliwi, a przepłoszone strzałami zwierzęta przemieszczą się na inne tereny, gdzie - w przypadku choroby - będą zarażać inne dziki.

Afrykański pomór świń

Wirus pojawił się w naszym kraju w lutym 2014 roku. Prawdopodobnie przeniosły go chore dziki, które przedostały się do Polski z Białorusi.

Szczegółowe informacje związane z ASF można uzyskać w GIW pod numerami telefonów:

  • 22 623 10 65
  • 22 623 15 29
  • 22 623 16 41

Przeczytaj też o odstrzale dzików i ASF:

Henryk Kowalczyk, wypowiedź z 9 stycznia 2019: