Nadzieje palaczy ulatują z dymem. Senat nie jest im przychylny

Źródło: Onet.pl
fot. sxc
Senacka komisja zdrowia zarekomendowała całkowity zakaz palenia m.in. w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych.

www.pomorska.pl/zdrowie

Serwis Zdrowie www.pomorska.pl/zdrowie

Tym samym komisja opowiedziała się przeciw wydzielaniu w nich sal dla palących. - W zakładzie pracy powinno się pracować, a nie palić papierosy - powiedział Rafał Muchacki (PO).

Na początku marca Sejm znowelizował ustawę o ochronie zdrowia tzw. antynikotynową, ale złagodził pierwotne propozycje sejmowej Komisji Zdrowia. Przyjął wtedy poprawkę mniejszości, zakładającą m.in., iż właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 m kw. będą decydować, czy lokale te będą przeznaczone w całości dla palących czy dla niepalących. W większych lokalach właściciel mógłby wydzielić sale dla palących. Komisja senacka opowiedziała się za wykreśleniem tego zapisu.

Wiceminister zdrowia Marek Twardowski powiedział dziennikarzom, że proponowana przez komisję zmiana jest "zbyt daleko idąca". - Chroniąc osoby niepalące, musimy wprowadzać racjonalne uwarunkowania, żeby palący nie byli prześladowani - mówił.

Za złamanie zakazu palaczowi groziłoby do 500 zł mandatu. Za nieumieszczenie w lokalu informacji o zakazie palenia groziłaby grzywna do 2 tys. zł. Zaostrzone zostałyby także na mocy nowych przepisów regulacje dotyczące reklamy papierosów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Całe szczęście, że w Senacie pozostało jeszcze wielu uczciwych polityków, nie ulegających lobby tytoniowemu. Jak można było tłumaczyć zatruwanie życia i zdrowia wszystkich obywateli, w tym dzieci, w barach i restauracjach tzw. prawem do "wolności osób palących". Przecież zatruwanie to wbrew woli osób "zatruwanych" powinno być karane grzywną i w końcu ktoś to zauważył. Poza tym nikt nie zabrania palącym ulegać temu zgubnemu nałogowi z dala od innych osób zainteresowanych smakiem i zapachem serwowanych potraw, a nie śmierdzących palaczy.

Dodaj ogłoszenie