Nie masz drobnych? Nie szkodzi! To problem sprzedawcy

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Pierwszy akapit tej informacji rzeczywiście pochodzi z kodeksu cywilnego. Drugi już nie jest zawarty we wspomnianym art. 535 kc
Pierwszy akapit tej informacji rzeczywiście pochodzi z kodeksu cywilnego. Drugi już nie jest zawarty we wspomnianym art. 535 kc Dariusz Bloch
„Kupujący powinien mieć odliczoną kwotę” - taka kartka pojawiła się w sklepie w Bydgoszczy. - To niezgodne z prawem - mówi ekspert.

Bydgoszczanka była bardzo zaskoczona, gdy w jednym z osiedlowych sklepików przy kasie zobaczyła kartkę, że zakupy można zrobić tylko mając odliczoną gotówkę, a sprzedawca nie jest zobowiązany mieć resztę do wydania.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

- Pierwszy raz się spotkałam z taką sytuacją. Zadzwoniłam do rzecznika konsumentów i usłyszałam od niego, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Właścicielki sklepu nie było, więc powiedziałam to sprzedawczyni. Ona tłumaczyła, że ludzie często robią u niej drobne zakupy, a płacą banknotem 100- czy 200-złotowym. Ostatnio do obiegu weszły 500- złotówki, więc jest jeszcze większy problem z wydaniem reszty. Usłyszałam, że ta pani nie będzie biegała i rozmieniała pieniędzy. Odpowiedziałam jej, że brak drobnych w kasie to nie mój kłopot i że to ona ma obowiązek zadbać, by mieć jak wydać resztę. Dodam jeszcze, że nie mam karty, więc nie mogę nią zapłacić za zakupy. Dlatego też często zdarza się, że mam w portfelu banknot o większym nominale. Tak ciężko nam się żyje, że denerwuje mnie, że są ludzie, którzy jeszcze nam utrudniają codzienne życie - mówi nasza Czytelniczka z Bydgoszczy.

Luiza Chmielewska, naczelnik Wydziału Prawno-Organizacyjnego i Ochrony Konsumentów w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy, potwierdza, że żądanie, by klient miał odliczone pieniądze na zakupy jest niezgodne z prawem.

Jak dodaje, art. 535 ustawy z 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny brzmi: „Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.”

- Natomiast drugi akapit widoczny na karcie nie jest zawarty w artykule 535 kodeksu cywilnego ani z niego nie wynika - zaznacza Luiza Chmielewska.

Zgodnie z prawem, za towar można zapłacić banknotami (np. banknotem 500 złotowym), jak i monetami (np. okolicznościowymi np. 2 lub 5 złotowymi). Zatem sprzedawca (nie właściciel sklepu, tylko konkretna osoba obsługująca konsumentów) musi się liczyć z konsekwencjami, jeśli odmówi przyjęcia banknotów lub monet od konsumenta. Może to być uznane za odmowę sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny. - Grozi za to grzywna w wysokości od 20 złotych do 5 tysięcy złotych - podsumowuje ekspert z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 marca 2019, 14:43, Adam:

Chciałem zapłacić za Ballantine’s w sklepie z alkoholami w odwecie za brak tzw. reszty przy niedoszłym zakupie monetami 20 ,50 ,1 złoty. Wściekła pani za ladą odmówiła sprzedaży motywując "kolejka stoi a ja nie mam czasu liczyć" Po wezwaniu policji "wściekła pani zza lady " wygoniła wszystkich kolejkowiczów i w obecności policjantów cztery razy liczyła pieniądze motywując że jest w stresie i "jej nie wychodzi".Policjanci pomogli i po 30 minutach wyszedłem z butelką Ballantine’s z poczuciem że utarłem babie nosa .

21 stycznia, 13:37, Gość:

A ja bez problemu bym przyjela nawet i po grosiku w tym momencie patrze tego zeby miec te drobne na ktorych mi zalezy a ludzie w kolejce nie maja prawa miec pretensji do mnie jako ekspedientki ale i tego samego oczekuje od kupujacych jezeli mam same drobne w kasie przewaznie sa to 10 i 5 groszowki a nie mam jak wydac poza tym to informuje klienta ze wydam reszte ale w takich i takich nominalach i czy nie ma z tym problemu

21 stycznia, 22:09, Kasjer:

I w tym momencie magicznie pojawiają się drobne

Ale masz satysfakcje gościu.Nie ma co

B
Bert

Pani Luiza nie ma racji. Odmowa sprzedaży ze względu na brak drobnych w kasie, przy próbie płatności np za lizaka banknotem o wysokim nominale jest jak najbardziej uzasadnionym powodem odmowy sprzedaży. Było już z tego co pamiętam kilka takich spraw i wszystkie potwierdziły ten fakt.

K
Kasjer
29 marca 2019, 14:43, Adam:

Chciałem zapłacić za Ballantine’s w sklepie z alkoholami w odwecie za brak tzw. reszty przy niedoszłym zakupie monetami 20 ,50 ,1 złoty. Wściekła pani za ladą odmówiła sprzedaży motywując "kolejka stoi a ja nie mam czasu liczyć" Po wezwaniu policji "wściekła pani zza lady " wygoniła wszystkich kolejkowiczów i w obecności policjantów cztery razy liczyła pieniądze motywując że jest w stresie i "jej nie wychodzi".Policjanci pomogli i po 30 minutach wyszedłem z butelką Ballantine’s z poczuciem że utarłem babie nosa .

21 stycznia, 13:37, Gość:

A ja bez problemu bym przyjela nawet i po grosiku w tym momencie patrze tego zeby miec te drobne na ktorych mi zalezy a ludzie w kolejce nie maja prawa miec pretensji do mnie jako ekspedientki ale i tego samego oczekuje od kupujacych jezeli mam same drobne w kasie przewaznie sa to 10 i 5 groszowki a nie mam jak wydac poza tym to informuje klienta ze wydam reszte ale w takich i takich nominalach i czy nie ma z tym problemu

I w tym momencie magicznie pojawiają się drobne

G
Gość
28 września 2018, 16:34, Jola:

Wszystkich niezadowolonych klientów zapraszam na drugą stronę za ladę. Przykład mam pogotowie kasowe na następny dzień 250zl tyle mogę przenieść na następny dzień. Godzina 6.00 rano wchodzi klient i kupuje paczkę zapałek 0.30 gr płacąc banknotów 500 zł. No i z czego mam wydać jak nawet w kasie nie ma tyle. Klient zobowiązany jest posiadać odliczoną kwotę pieniędzy zbliżona do wartości zakupionego towaru.

"Wszystkich niezadowolonych klientów zapraszam na drugą stronę za ladę." Na takie zdanie zawsze pojawiaja sie odpowiedzi "trzeba bylo sie uczyc" albo "jak masz problem to zmien prace" tak jakby w sklepach pracowali sami deb*ile a jakby kazdy kasjer zmienil prace to ciekawe kto by za ta kasa stal

G
Gość
2 stycznia 2019, 17:16, Marton:

Należało się zwrócić do prawnika albo choć do polonisty, bo pan rzecznik bzdury opowiada. Zapis brzmi ze kupujący powinien zapłacić sprzedajacemu cenę. Jeśli cena chleba to 3,50 to tyle powinien zapłacić kupujący. A nie daje 100 i żąda reszty. Pieniądze rozmienia się w bankach i nie jest to usługa darmowa. Kupujacy może zapłacić 100 ale sprzedający może mu odmówić wydania reszty, tak samo jak za pralkę kupujący może zapłacić 20groszowkami, a sprzedający ma obowiązek przyjąć. Nie było by problemu gdyby nie rozczeniowi sprzedawcy i kupujący. Pierwsza cz. Zapisu na kartce jest prawidłowa, druga dopisane, ale nie zmienia to faktu art 535. Jak sklep nie ma drobnych to może odmowic wydania reszty i ma do tego podstawę prawną. A kasjer nie ma prawa latać po mieście i rozmieniac pieniadze. Jego stanowisko pracy jest za "ladą" kto zapłaci odszkodowanie jak złamie nogę albo wpadnie pod samochód,kupujący?

Moim zdaniem ta druga dopisana czesc to jest raczej objasnienie artykulu owszem przesada jest ze wszyscy maja placic zgodnymi bo jak 5 klientow zaplaci zgodne to dla 6 bedzie juz kasjer mial na reszte ale jak przyjdzie 10 kolejnych z 100zl robiac zakupy za 15 zl to te uzbierane drobne na reszte niestety tez sie skoncza

G
Gość
12 lutego 2019, 9:47, Koli:

A co jeżeli klient nie chce reszty w bilonie? Wczoraj miałam tak ordynarną babe przy kasie, która nie chciała przyjąć reszty 19zł(w złotówkach).

Ja w takim momencie przed zakonczeniem paragonu informuje klienta o tym w jakich monetach jestem w stanie wydac reszte jezeli ktos ma z tym problem to juz nie jest moja wina moze z zakupu zrezygnowac badz zaplacic zgodne

G
Gość
29 marca 2019, 14:43, Adam:

Chciałem zapłacić za Ballantine’s w sklepie z alkoholami w odwecie za brak tzw. reszty przy niedoszłym zakupie monetami 20 ,50 ,1 złoty. Wściekła pani za ladą odmówiła sprzedaży motywując "kolejka stoi a ja nie mam czasu liczyć" Po wezwaniu policji "wściekła pani zza lady " wygoniła wszystkich kolejkowiczów i w obecności policjantów cztery razy liczyła pieniądze motywując że jest w stresie i "jej nie wychodzi".Policjanci pomogli i po 30 minutach wyszedłem z butelką Ballantine’s z poczuciem że utarłem babie nosa .

A ja bez problemu bym przyjela nawet i po grosiku w tym momencie patrze tego zeby miec te drobne na ktorych mi zalezy a ludzie w kolejce nie maja prawa miec pretensji do mnie jako ekspedientki ale i tego samego oczekuje od kupujacych jezeli mam same drobne w kasie przewaznie sa to 10 i 5 groszowki a nie mam jak wydac poza tym to informuje klienta ze wydam reszte ale w takich i takich nominalach i czy nie ma z tym problemu

d
daaaaaaa
ale już ten piszący "poradę" prawną DEBIL pan prawnik nie wspomniał o tym, że podstawą do odmówienia sprzedaży może być brak możliwości wydania reszty... W przeciwnym wypadku co ma k...wa zrobić kobieta w sklepie osiedlowym? Wyprosić wszystkich klientów, lecieć do sklepu obok i rozmieniać żeby mieć wydać resztę?
M
Marta
Z takim prawnikiem niedoinformowanym każda sprawa przegrana
G
Gość
Kobieto pomyśl czasem logicznie w takim markecie tyle ludzi ze masakra a sprzedawca sam na kasie i będzie leciał dla każdego resztę rozmieniał hahahaha bardzo śmieszne ..
D
Dobre
2019-01-02T17:33:09 01:00, Marton:

"musi się liczyć z konsekwencjami, jeśli odmówi przyjęcia banknotów lub monet od konsumenta. Może to być uznane za odmowę sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny"

Gdy nie ma wydać to chyba jest uzasadniona przyczyna. Niby rzecznik, mecenas a logicznego myślenia brak.

2019-05-19T13:59:41 02:00, Gość:

?

2019-07-12T18:49:30 02:00, True:

Nawet nie wiesz jak się mylisz. Ma obowiązek przyjąć bo takie jest prawo. Nie masz teoretycznie obowiązku wydania reszty bo o tym przepisy nie mówią. I pamiętaj że cena na półce jest ceną umowną i można ją zawsze renegocjować

Nie wiem co to za prawnik ale czytałam komentarze innych to pisali ze sprzedawca nie musi wydawać reszty jak brak w kasie ...

T
True
2019-01-02T17:33:09 01:00, Marton:

"musi się liczyć z konsekwencjami, jeśli odmówi przyjęcia banknotów lub monet od konsumenta. Może to być uznane za odmowę sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny"

Gdy nie ma wydać to chyba jest uzasadniona przyczyna. Niby rzecznik, mecenas a logicznego myślenia brak.

2019-05-19T13:59:41 02:00, Gość:

?

Nawet nie wiesz jak się mylisz. Ma obowiązek przyjąć bo takie jest prawo. Nie masz teoretycznie obowiązku wydania reszty bo o tym przepisy nie mówią. I pamiętaj że cena na półce jest ceną umowną i można ją zawsze renegocjować

G
Gość
2019-01-02T17:33:09 01:00, Marton:

"musi się liczyć z konsekwencjami, jeśli odmówi przyjęcia banknotów lub monet od konsumenta. Może to być uznane za odmowę sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny"

Gdy nie ma wydać to chyba jest uzasadniona przyczyna. Niby rzecznik, mecenas a logicznego myślenia brak.

?

M
Mariusz
A nie można by tak żyć z usmiechem??. To bardziej przyjemne niż ciągle warczenie na siebie. Kochajmy się rodacy.
A
Adam
Chciałem zapłacić za Ballantine’s w sklepie z alkoholami w odwecie za brak tzw. reszty przy niedoszłym zakupie monetami 20 ,50 ,1 złoty. Wściekła pani za ladą odmówiła sprzedaży motywując "kolejka stoi a ja nie mam czasu liczyć" Po wezwaniu policji "wściekła pani zza lady " wygoniła wszystkich kolejkowiczów i w obecności policjantów cztery razy liczyła pieniądze motywując że jest w stresie i "jej nie wychodzi".Policjanci pomogli i po 30 minutach wyszedłem z butelką Ballantine’s z poczuciem że utarłem babie nosa .
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie