Firma MillwardBrown na zlecenie ratusza przeprowadziła badanie, w którym sprawdzono m.in. stosunek mieszkańców Bydgoszczy do straży miejskiej. Pracę municypalnych dobrze oceniło zaledwie 6 proc ankietowanych. Blisko 60 procent bydgoszczan nie ufa strażnikom, a ponad 70 proc. nie widzi zmian w jakości ich pracy.
Wyniki badania nie muszą dziwić. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku bydgoski oddział Kongresy Nowej Prawicy zebrał ponad 30 tys. podpisów poparcia pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej w Bydgoszczy. Zabrakło tylko 1600 podpisów, by inicjatywa zakończyła się sukcesem. Mimo to w mieście zrodziła się publiczna debata na temat funkcjonowania straży miejskiej.
Czytaj: Gdzie straż miejska urządza "polowania" na kierowców?
Efekt? Władze miasta i komendant straży miejskiej uznali, że trzeba poprawić jej wizerunek. Municypalni będą teraz za darmo pomagać nam odpalić auto, gdy to odmówi posłuszeństwa na mrozie, rzadziej będą wystawiać mandaty za nie odśnieżenie posesji oraz przekroczenie prędkości. Za darmo strażnicy przebadają nas także alkosensorem, gdy zgłosimy się na komendę z wątpliwościami, czy możemy prowadzić auto.
Czytaj: Straż miejska w Bydgoszczy. Potrzebna czy nie?
Komendantowi bydgoskiej straży miejskiej można pogratulować trafnych decyzji PR-owych na miarę naszych czasów. Straż miejska walczy o dobry wizerunek, bo dziś wizerunek to byt. Wiedzą to doskonale politycy, teraz uświadamiają to sobie włodarze straży. Trzeba jedna mieć świadomość, że podjęte działania to tak naprawdę drobnostki. Stosunek Polaków do straży miejskiej nie zmieni się diametralnie, gdy municypalni pomogą im odpalić auto na mrozie. Sęk twi w samej idei funkcjonowania straży, a raczej w fakcie, że powszechnie rozmija się ona ze swoimi ustawowymi zadaniem, jakim jest pełnienie służebnej roli wobec społeczności lokalnej. Strażnicy postrzegani są jako aparat ucisku, który kara pijących pod chmurką oraz pilnuje fotoradarów, które łatają dziury w budżecie samorządów.
Najlepsze artykuły za jednym kliknięciem. Zarejestruj się w systemie PIANO już dziś!
O ile dyskusja na temat funkcjonowania straży miejskiej w Bydgoszczy ucichła, o tyle przeniosła się do innych miast naszego regionu. W Toruniu debaty chce Ruch Palikota, który uważa, że pełni ona w mieście zbyt restrykcyjną funkcję. Z kolei w Grudziądzu byli działacze tej parii, zrzeszeni w stowarzyszeniu Stop Obłudzie Grudziądz zbierają podpisy pod obywatelską inicjatywą uchwały w sprawie likwidacji straży.
Mam wrażenie, że w ślad za m.in. Stalową Wolą, Chrzanowem i Żorami, które zlikwidowały już straż miejską, może wkrótce pójść jedno z większych polskich miast. Czy powstanie efekt domina i z municypalnych zrezygnują potem kolejne? Trudno to wyrokować, ale tajemnicą nie jest, że Polacy strażników miejskich po prostu nie lubią i uważają ich za zbędnych. Możliwe, że przy następnych wyborach kapitał polityczny zbije jakaś partia i może, dla odmiany, zrealizuje swoje obietnice wyborcze.
Najlepsze artykuły za jednym kliknięciem. Zarejestruj się w systemie PIANO już dziś!
Czytaj e-wydanie »