Anwil Włocławek ma inną strategię. Odpuszcza ostatnie kolejki rundy zasadniczej Energa Basket Ligi?

Tomasz Froehlke
Tomasz Froehlke
Piotr Kieplin
Anwil Włocławek ciągle przegrywa na zakończenie rundy zasadniczej Energa Basket Ligi. Miejsce lidera ciągle jest niepewne. Czy to jest... zaplanowane?

Trefl Sopot - Anwil Włocławek 88:78 (20:19, 27:27, 13:14, 28:18)
TREFL: Love 25 (5), Zack 17, Dylewicz 14 (3), Trotter 5, M. Kolenda 4 oraz Karolak 8, Stefański 4, Ł. Kolenda 3 (1), Śmigielski 3, Kulka 3 (1).
ANWIL: Almeida 16, Zyskowski 13 (3), Sobin 12, Delas 7 (1), Leończyk 2 oraz Hosley 13 (1), Nowakowski 7 (1), Ihring 4, Wojciechowski 3.

To był prawdziwy mecz ataku, choć oba zespoły walczyły o dużą stawkę, stąd wydawało by się, że będzie to mecz przede wszystkim obrony.

Anwil walczył o miano lidera po rundzie zasadniczej, a Trefl o awans do play off. Choć przed oboma zespołami pozostało jeszcze kilka spotkań, każde zwycięstwo ich przybliża do celu. Tak też było i w tym przypadku. I bardziej przybliżył się do tego zespół z Sopotu.

Dla obu zespołów, było to trudne spotkanie. Trefl zagrał bez Artura Mielczarka (kontuzja pachwiny do końca sezonu), Marcina Stefańskiego (zagrał przez kilka minut, ma kontuzję stawu skokowego) i Jakuba Motylewskiego (210 cm), który mógłby przeciwstawić się Jakubowi Wojciechowskiemu. Anwil natomiast bez ciągle leczącego kontuję stawu skokowego Kamila Łączyńskiego i Jaylina Airingtona. Ale nie ma obaw. Obaj wystąpią już w następnej kolejce, trenerzy dali im po prostu odpocząć.

Tak jak napisaliśmy wczoraj - nie ma znaczenia, jeśli zespół zajmie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Ważne jest, jak kończy rozgrywki, ... a potem się będzie działo! Ale oczywiście jest bardzo istotne, żeby zająć jak najwyższe miejsce, bo to gwarantuje przewagę własnego parkietu po pierwszej rundzie rozgrywek i to jest duży atut aż do końca rozgrywek.

Mecz był cały czas bardzo zacięty. Wiele razy zmieniało się prowadzenie. Ale od połowy czwartej kwarty było to nudne widowisko. Od stanu 60:60 oba zespoły cały czas faulowały. Wolne wykorzystywali Filip Dylewicz, Quinton Hosley i przede wszystkim Jermaine Love. Niewiele do gry wniósł Obie Trotter, były zawodnik Polskiego Cukru Toruń, ale w końcówce się przydał. Trafił z faulem i wyprowadził Trefla na prowadzenie 82:74.
Trefl nie dał już sobie wydrzeć zwycięstwa, które może być na wagę awansu do play off.

Sportowe Podsumowanie Weekendu - 10 kwietnia 2018.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3