Konrad z Włocławka przemierza ulice Włocławka w ramach „medycznych patroli”

Joanna Maciejewska
Joanna Maciejewska
Konrad Wenganowski, wraz z kolegą, organizuje rowerowe "medyczne patrole" we Włocławku PC
Konrad Wenganowski jest absolwentem Zespołu Szkół Technicznych we Włocławku. W tym roku chciałby dostać się na studia w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Od około dwóch lat działa też w szeregach Ochotniczej Straży Pożarnej, a jesienią ubiegłego roku zaciągnął się do Wojsk Obrony Terytorialnej.

Zobacz wideo: Lekarze i NFZ będą dzwonić i zachęcać do szczepień.

Konrad Wenganowski ukończył kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, który daje mu tytuł ratownika. Od około dwóch miesięcy, wraz z kolegą (nie ukończył kursów, ale ma bardzo dużą wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy), na rowerze przemierza ulice Włocławka, by w razie konieczności pomóc osobom potrzebującym pierwszej pomocy przedmedycznej. Zawsze ma ze sobą torbę z niezbędnym w tym celu sprzętem. Oprócz podstawowych rzeczy, takich jak bandaże, plastry czy rękawiczki, ma także opaski zaciskowe przydatne przy dużych krwotokach i worki samorozprężalne dla dzieci i dorosłych, które mogą pomóc w resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Przemierzają ulice Włocławka i udzielają pierwszej pomocy

- Naszą działalnością chcemy też promować udzielanie pierwszej pomocy wśród ludzi i pokazać, że nawet nie będąc ratownikiem medycznym, można udzielić pomocy na naprawdę wysokim poziomie. Warto zaznaczyć, że za nieudzielenie pierwszej pomocy, zgodnie z Art. 162 Kodeksu Karnego, grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Oczywiście, pierwsza pomoc to także zwykłe zawiadomienie służb ratunkowych przez telefon. Jednak jeśli tylko możemy i czujemy się na siłach żeby pomóc komuś jeszcze bardziej, to czemu tego nie zrobić?

- mówi Konrad Wenganowski.

Dodaje też, że warto zadbać o domową czy samochodową apteczkę pierwszej pomocy - zajrzeć do niej jeszcze zanim coś się wydarzy i przeanalizować, co w niej jest, a czego brakuje.

- Apteczka to nie tylko wielka skrzynka z bandażami. Osobiście nosimy na co dzień małe apteczki, które mieszczą się w kieszeni spodni. Znajdziemy w nich choćby plastry, chusteczki do dezynfekcji, malutką gazę i najważniejsze: rękawiczki jednorazowe. Niby nic wielkiego, ale dopiero gdy zacznie się ją nosić, to będzie się dość często przydawać – podkreśla Konrad Wenganowski.

W ramach „medycznych patroli” Konrad pojawia się w różnych częściach Włocławka

Konrada, wraz z kolegą, można spotkać w różnych częściach miasta, m.in. w pobliżu najbardziej ruchliwych ulic, w parkach, na Bulwarze, okolicach placów zabaw i boisk. Inspiracją do stworzenia „medycznych patroli” były dla nich grupy wolontariuszy złożone z ratowników medycznych, ratowników KPP i osób chętnych do pomocy, które wolny czas spędzają właśnie na patrolowaniu miasta i udzielaniu pierwszej pomocy. Najprężniej takie grupy działają w Warszawie.

- Dopiero zaczynamy naszą „działalność” i trudno tu jeszcze mówić o jakiejkolwiek regularności jeśli chodzi o wyjazdy na patrole. Na pewno teraz będziemy już coraz częściej widziani na ulicach Włocławka. Nie chcemy mówić o konkretnych dniach czy też godzinach, ponieważ chcemy uniknąć jakiegokolwiek zobowiązywania się. Jeśli tylko mamy czas i pogoda sprzyja, to wyruszamy. Patrole na pewno planujemy prowadzić do sierpnia, a może nawet września. Dalej zobaczymy na ile czas pozwoli nam działać

– informuje Konrad Wenganowski.

Pomagają nie tylko poszkodowanym w wypadkach

W czasie swoich patroli, młodzi włocławianie wypatrują między innymi zdarzeń drogowych i osób potrzebujących pomocy. Pomagali już m. in. uczestnikom kolizji drogowych i potrąconej przez samochód osobie. Konrad z Włocławka podkreśla, żeby nie przechodzić obojętnie wobec osób, które leżą gdzieś na ławce, przy bramie czy też na środku chodnika. Może się co prawda okazać, że jest to bezdomny, który nie wymaga żadnej pomocy, ale może być to jednak osoba potrzebująca pomocy.

- U osób, które spożyły dużą ilość alkoholu może wystąpić zniesienie odruchów obronnych, czyli odruchów, które między innymi odpowiadają za to, żeby język nie opadł na tylną ścianę gardła. Możemy szybko połączyć fakty: język na tylnej ścianie gardła prowadzi do niedrożności dróg oddechowych, co w konsekwencji może prowadzić do zatrzymania krążenia, a następnie śmierci. Dlatego warto podchodzić do każdego, bez względu na to, czy jest to bezdomny czy osoba wyglądająca na upojoną alkoholem

– podkreśla mężczyzna.

Po każdej akcji Konrad, wraz z kolegą, analizuje co można było zrobić lepiej. Omawiają sytuacje, aby następne akcje były bardziej efektywne. Przed każdym kolejnym patrolem zaglądają do spisanych przez siebie uwag.

- Prywatnie również staramy się ćwiczyć różne schematy zdarzeń, opatrywanie urazów i udzielanie pomocy tak, aby już na prawdziwej akcji działać sprawnie i efektywnie. Oczywiście nie chcemy w żadnym stopniu zastąpić zespołów ratownictwa medycznego. To, że jeździmy z torbą medyczną nic nie zmienia. My udzielamy tylko tej pierwszej pomocy przedmedycznej i tylko takiej jesteśmy w stanie udzielić. Każdy kto tylko zechce i będzie wymagał pomocy, od nas ją otrzyma

– zapewnia Konrad Wenganowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie