Nie tylko kierowca musi być ostrożny – pieszy także! A ten wieczorem jest słabo widoczny

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Po zapadnięciu zmroku na drogach robi się naprawdę niebezpiecznie – piesi mogą być niewidoczni. Dlaczego wchodzą pod koła?
Po zapadnięciu zmroku na drogach robi się naprawdę niebezpiecznie – piesi mogą być niewidoczni. Dlaczego wchodzą pod koła? Fot. Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
Na słabo oświetlone przejście wchodzi ubrany na czarno pieszy. Kierowca dostrzega go dosłownie w ostatnim momencie i gwałtownie hamuje. - To był tylko jakiś cień! - wykrzykuje do siebie oszołomiony. Było gorąco, ale mogło być tragicznie.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej - mają większe uprawnienia

Niestety jest to standardowe zachowanie bardzo wielu pieszych, którzy nabrali przekonania, że od kiedy obowiązuje nowy przepis dający im więcej uprawnień na zebrach (od 1 czerwca tego roku), mogą z niego korzystać bezrefleksyjnie. A przecież auta rozpędzonego w terenie zabudowanym, choćby tylko do 50 km na godz., nie da się zatrzymać w miejscu.

Kierowcy coraz częściej zastanawiają się, jak to jest, że po zapadnięciu zmroku, o tej porze roku, piesi doskonale widzący nadjeżdżające auto (bo przecież ma włączone światła), wchodzą na jezdnię mimo zagrożenia potrąceniem? Ludzie widzą nadjeżdżające auta, a kierowcy niekoniecznie dostrzegają pieszych, bo ci w zdecydowanej większości ubrani są, jeśli nie na czarno, to w ciemną odzież (taka jest moda). W obrębie słabo oświetlonych przejść (takich w naszym regionie jest wciąż dużo) zauważani są dopiero, gdy się poruszą, a i wtedy nie zawsze. Generalnie postrzegani są jak cienie.

Nie ma jeszcze w społeczeństwie nawyku wyposażania się w okresie jesienno-zimowym w elementy odblaskowe bądź ubierania w jaśniejszą odzież.

Nawet nie spojrzą

Z obserwacji zmotoryzowanych, z sygnałów jakie docierają do redakcji, wynika że wielu pieszych wchodzących na pasy nawet nie obraca głowy w kierunku nadjeżdżającego samochodu, jakby byli pewni, że nic im nie grozi, że są nieśmiertelni. Apelujemy o rozsądek, bo o tej porze roku ryzyko potracenia jest duże.

To też może Cię zainteresować

Wielu pieszych zainteresowanych jest nie tym, co dzieje się na jezdni, a rozmową przez telefon komórkowy lub czytaniem wiadomości. Niektórych (praktycznie wyłącznie młodych) rozprasza i całkowicie pochłania słuchanie głośnej muzyki (mają słuchawki na uszach).

Tylko czujność może nas uratować

Owszem, kierowcy są teraz bardziej czujni, bo nowy przepis obliguje ich do zwolnienia przed przejściem i udzielenia pierwszeństwa pieszemu już wtedy, gdy zbliża się do krawędzi jezdni.

Nie ma wątpliwości, że dzięki temu bezpieczeństwo pieszych w całej Polsce (w tym w naszym regionie) poprawiło się (statystykę przedstawiamy poniżej).

Niemniej nieszczęście dosłownie „wisi w powietrzu”, gdy człowiek nie bierze pod uwagę prostej zasady fizyki - masy rozpędzonego auta - i wchodzi przed zderzak w zbyt małej odległości, a co gorsza dzieje się tak wieczorem czy nocą. Narusza tym samym wyrażoną także w nowym przepisie zasadę, że przed wejściem pieszy musi zachować szczególną ostrożność – tak jak kierowca pojazdu zbliżającego się do przejścia. Były już przypadki karania przez policję za taką niefrasobliwość.

Człowieku, rozglądnij się!

- Przecież to proste, przed wejściem na jezdnię należy zatrzymać się, rozglądnąć i dopiero po upewnieniu, że nic mi nie grozi, wejść na jezdnię. Chyba nie uczą już tego w szkołach. Za moich czasów, jeszcze za komuny, uczyli, a ruch na drogach był wtedy o niebo mniejszy – zauważa pan Stanisław z Włocławka.

Podobna uwaga powinna trafić do młodych użytkowników elektrycznych hulajnóg i do rowerzystów.

Instruktorzy przestrzegają

Komuś, kto nigdy nie siedział za kierownicą, może wydawać się, że kierowca zawsze wszystko widzi, niezależnie od pory dnia i od pogody. Tymczasem na słabo oświetlonej drodze po zmierzchu trudno jest odpowiednio wcześnie dostrzec pieszego – uczulają instruktorzy Szkoły Jady Renault. Nawet w ciągu dnia pieszy w ubraniu zlewającym się kolorystycznie z otoczeniem może być nie do wychwycenia.

To też może Cię zainteresować

Piesi nie zawsze zdają sobie sprawę, że mogą być dla kierowcy naprawdę mało widoczni. Jeśli dodać do tego gorszą pogodę, która negatywnie wpływa na widoczność i skutkuje wydłużeniem drogi hamowania, nietrudno o wypadek.

Kiedy nosić odblaski

Noszenie elementu odblaskowego przez pieszego (tak, aby był widoczny przez kierowców) jest obowiązkowe po zapadnięciu zmroku na drodze w terenie niezabudowanym.

Ale w okresie jesienno–zimowym policja radzi go nosić także w mieście i to całą dobę. Bo przecież dni są teraz krótkie i szare, często pada deszcz i pojawia się mgła.

Ważna jest edukacja dzieci i młodzieży

- I właśnie dlatego tak ważna jest edukacja najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Jeśli nauczymy ich prawidłowych zachowań, jest duża nadzieja, że w późniejszym wieku będą świadomi tego, jak ważna jest widoczność pieszego na drodze i kiedy można bezpiecznie na nią wejść. W naszym ośrodku tworzymy Centrum Edukacji Komunikacyjnej, które zostanie oddane najprawdopodobniej w połowie przyszłego roku – mówi Andrzej Gross, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy.

Statystyka poprawia się, ale 20 osób nie żyje

Jak informuje nas mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy - od początku roku do 11 listopada na kujawsko-pomorskich drogach doszło do 665 wypadków (dla porównania w tym samym czasie roku ubiegłego było ich 730), zginęło 106 osób (111), rany odniosło 726 (769).

Z udziałem pieszych odnotowano 140 wypadków (167), życie straciło 20 z nich (27), pod opiekę medyków trafiło 135 (149).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie