Paweł Machalski o sytuacji politycznej po rozpadzie Zjednoczonej Prawicy

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Stabilizacja polityczna w Polsce wydaje się być niepewna po opuszczeniu rządu przez wicepremiera Jarosława Gowina i wiceministrów związanych z jego formacją.
Stabilizacja polityczna w Polsce wydaje się być niepewna po opuszczeniu rządu przez wicepremiera Jarosława Gowina i wiceministrów związanych z jego formacją. Adam Jankowski
O scenariuszach wydarzeń politycznych po rozpadzie Zjednoczonej Prawicy rozmawiamy dr. Pawłem Machalskim, politologiem.

Co oznacza wyjście Jarosława Gowina z rządu?
W kontekście prawnym warto zwrócić uwagę na pomijany zwykle artykuł 8 ustawy z 8 sierpnia 1996 roku o Radzie Ministrów. Jest w nim zapis, że każdy z członków Rady Ministrów, każdy minister, a także wicepremier „reprezentuje w swoich wystąpieniach stanowisko zgodne z ustaleniami przyjętymi przez Radę Ministrów”. Zapis ten nabiera jeszcze większego znaczenia w kontekście tego, że Jarosław Gowin podpisał się pod projektem Nowego Ładu podczas konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy 15 maja. A zatem można powiedzieć, że wicepremier nie dotrzymał pewnej umowy.

Gdzie dziś znajdujemy się po burzy z gradobiciem w Sejmie?
Stabilizacja polityczna w Polsce wydaje się być niepewna po opuszczeniu rządu przez wicepremiera Jarosława Gowina i wiceministrów związanych z jego formacją. Mamy do czynienia z nowym rozdziałem po roku 2015, z destabilizacją i zagrożeniem dla większości sejmowej, czyli de facto dla rządu większościowego.

Jaki scenariusz rozwoju wypadków pan przewiduje?
Prognoz jest kilka. Wciąż możliwy jest scenariusz zachowania większości sejmowej, czyli uzupełnienia odchodzących posłów Porozumienia o parlamentarzystów wywodzących się z innych formacji, na przykład Kukiz 15 czy Konfederacja. Dzisiejsze głosowanie może mieć charakter tylko i wyłącznie incydentalny i mieć charakter przeciągania liny, takiego politycznego negocjowania uwarunkowań politycznych, być może też ewentualnych profitów. Pamiętamy casus Andrzeja Leppera 2007 roku, który też odchodził z rządu, a po kilku tygodniach czy miesiącach do tego rządu wracał, podobnie Jarosław Gowin. Nie można zatem dziś wykluczać także powrotu Porozumienia do rządu. Jako rezerwa pojawiają się parlamentarzyści Kukiz 15, czy nawet Konfederacji.

Co jest alternatywą?
Drugi scenariusz, który tutaj się rysuje, to rząd mniejszościowy. Taka instytucja w Polsce zaistniała, na przykład w początkowym etapie rząd Kazimierza Marcinkiewicza. To rozwiązanie jednak nie sprzyja stabilności politycznej.

Czyli jednak przyspieszone wybory?
Trzeci scenariusz, którego również nie można wykluczać, oznacza uruchomienie artykułu 158 konstytucji, czyli konstruktywne wotum nieufności. To jeszcze nie są przyśpieszone wybory, po prostu dojdzie do wewnątrzsejmowego przetasowania. Sejm może uchwalić wotum nieufności w stosunku do Rady Ministrów na czele z Mateuszem Morawieckim większością zwykłą. Strona opozycyjna mocno zbliżyła się do tej puli. Musi pojawić się wniosek 46 posłów, ale jest też jeden warunek - wskazanie imienne kandydata na nowego premiera. Wówczas szala większości może przechylić się na korzyść opozycji. Czwartym scenariuszem byłoby skrócenie kadencji Sejmu, czyli przyśpieszone wybory. Wówczas Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością kwalifikowaną, czyli z poparciem 2/3 posłów (307). Prezydent wyznacza wtedy nowe wybory, nie później niż na 45 dzień od takiej uchwały Sejmu. Ale to na razie wydaje się najmniej prawdopodobne ze względu na obecną zaporową większość posłów Prawa i Sprawiedliwości.

I to wszystkie warianty?
Jest też ostatni, najdalej odsunięty w czasie. Piąty scenariusz to uruchomienie artykułu 98 ustępu 4 konstytucji, a zatem scenariusz również Konstytucyjny z dominującą rolą prezydenta. Bo to głowa państwa również może zarządzać w razie nieprzedstawienia prezydentowi ustawy budżetowej do podpisania w ciągu 4 miesięcy od przedłożenia jej projektu sejmowi. Ale ten scenariusz byłby potencjalnie hipotetycznie możliwy do uruchomienia dopiero wiosną 2022 roku. Reasumując, mamy dziś do czynienia chyba z największą po roku 2015 destabilizacją polityczną. Otworzyło się tutaj kilka furtek i potencjalnych rozwiązań, w tym konstruktywne wotum nieufności, ale i z drugiej strony na osi kontinuum rysuje się po prostu kontynuacja. Nie snułbym jeszcze czarnych chmur. Być może to tylko przelotna burza nad Zjednoczoną Prawicą. Wszystko jest dziś możliwe.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie